Archiwum Wrzesień, 2005

.

29 września 2005

Budzi ja dzwoniacy telefon. – Halooo.. – Kochanie pamietasz? – Staram sie zapomniec i spac! – O nie..nie! Wstawaj, bo pan od gazu bedzie o 9! – No i..?? – No i chyba nie chcesz Go przyjac w lozku? – Ciekawe jakich gazow by w nim szukal.. – Po Twoim poczuciu humoru wnioskuje, ze juz […]

.

22 września 2005

- Idziemy na spacer? – Bedzie padac. – Eee..nie bedzie!! – Bedzie. – Zalozymy sie? Jak nie bedzie to stawiasz… – A cos upadlo? – Taaa.. moja wiara w spacerowe popoludnie. – Zabiore Cie na spacer.. – ?? – usmiech na twarzy.. – ..przed telewizor! 

.

18 września 2005

Dzwieczy jej w torebce telefon. Na wyswietlaczu pojawia sie Jego imie. – I co? – mowi na powitanie. – A gdzie "Czesc kochanie. Kocham Cie" na poczatek? – Nooo.. czesc kochanie, kocham Cie.. i co?? … [dalsza rozmowa o codziennych sprawach] Kilka godzin pozniej telefon znow dzwoni.. ona odbierajac: – Czesc kochanie, kocham Cie. Stalo […]

.

13 września 2005

- Co dzis robilas? – Bylam w parku. – W parku? Tym niedaleko? Oakwood Park? – Yyyy..tak. Maz patrzy podejrzliwie. Po chwili sie odzywa. – Czyli co dzis kupilas? – Yyy..kupilam? – Bo Oakwood Park to 80% pola golfowe, wiec pewnie bylas w wielkim Shopingu.. – A Ty szpieg czy co? – Sherlock Holmes..

.

13 września 2005

- Misieeekk!! – Co sie stalo? – Ten film jest zepsuty – oswiadcza ona wciskajac na pilocie uporczywie przycisk – Widzisz!! nie dziala!! – A czemu Ty uzywasz pilota od wiezy? – A nie wiem.. On obejmuje ja i uruchomiajac film (wlasciwym pilotem) mowi: – I za to Cie wlasnie kocham…

.

13 września 2005

Podczas jazdy autobusem. Siada kolo niej murzynka z duzymi ustami. Ona szepcze Mu do ucha: – Ach, jakbym chciala miec takie duze usta…. – Taaaa..i jakbys mnie pocalowala nakrylabys mi nimi czolo..

.

13 września 2005

Ona wysypujac kilkanascie lakierow do paznokci przed Nim: – Wybierz lakier, ktorym mam pomalowac paznokcie u stop.. On przyglada sie obojetnym wzrokiem. Milczy, wiec ona pyta: – Moze francuski? Nagly usmiech meza.. – Swinia! – udaje obrazona i dodaje – francuski byl ostatnio! – Mmmm…i to jaki… – Swinia – mowi chowajac lakiery z powrotem […]

.

1 września 2005

- Zrób mi kanapkę. – A czemu Ty nie wstaniesz i sam sobie nie zrobisz? – Przecież ja ledwo leżę!

.

1 września 2005

- A widzisz?? – Nie!! – A widzisz!!

.

1 września 2005

Późny wieczór. Za oknem już ciemno, w pokoju pali się tylko mała lampka.. – Jak Ty możesz czytać? Przecież Ty nic chyba nie widzisz?!?! – Domyślam się.


  • RSS