Archiwum Listopad, 2005

.

23 listopada 2005

Ona zaczyna rozwiazywac Sudoku. Mysli. Mamrocze pod nosem. – Jeden tu jest..i tu..czyyyyyyli moze.. – przerywa cos liczy – ..nieee!! Cholera tu tez nie! Rzuca dlugopisem. I nadasana szuka ratunku u Niego. – Ja tego nie umiem rozwiazac.. – odzywa sie smutno. – Noo to nie jest latwe. Jak rozwiazesz w ciagu godziny to.. – […]

.

22 listopada 2005

Ona rozmawia z przyjaciolka: – Przepisuję prace na temat ochorony środowiska w Blachowni – mowi przyjaciolka – i wypisuję liste ptaszków z nazwami łacińskimi.. ona zaczyna sie smiac – Smiej się śmiej ze mnie!! – Nauczysz sie laciny przynajmniej.. – Tylko po co mi taka łacina? – Moze lekarzem zostaniesz.. – Urologiem! – dokoncza On.

.

21 listopada 2005

- Wiesz, jak sie z Toba kiedys rozwiode…… – zaczyna ona. – Tooo???? – On patrzy wyczekujaco. – ..juz nigdy wiecej nie wyjde za maz! – konczy mysl zdecydowanie. – Nooo ja tez nie! chwila ciszy w koncu ona jakby dostala olsnienia.. – Eeeee Ty powinienes. Przeciez jeszcze nigdy "mezaty" nie byles. Wiec jak Cie […]

.

20 listopada 2005

- Wiesz..dzisiaj jak jechalem metrem i spojrzalem na siebie w odbiciu szyby..stwierdzilem, ze wygladam jak wiesniak! ona chce pocieszyc przytula gladzi po policzku i mowi: – Alez kochanie..co Ty mowisz, Ty tak zawsze wygladales.

.

19 listopada 2005

- Skrec w lewo. – … – Zmien pas na prawy. – … – Wpusc pana w BMW. – Co? – Wpusc pana w BMW. – Cooo?? – Juz nic. – Otworz schowek. Ona nachyla sie poslusznie. Otwiera i wpatruje sie w zawartosc w poszukiwaniu "czegos" co moze chciec maz – kierowca. W koncu zniecierpliwiona: […]

.

16 listopada 2005

- Widzisz jaka Ty masz dobra zone? Oglada z Toba mecz! – powiedziala ona unoszac glowe znad lakieru do paznokci. – Ty nie ogladasz tylko paznokcie malujesz – oburzyl sie On. – Noooo.. ale w tym czasie moglabym ogladac jakis moj ulubiony film, a nie malowac paznokcie w rytm wrzaskow kibicow….hmm wlasnie co to za […]

.

11 listopada 2005

- Byles w sklepie? – Bylem. – Kupiles cos na obiad? – Kupilem tylko "cos". – Czyli jakie piwo mamy do obiadu? – Nie piwo.. usmiech zony – Wino. – No tak! – A piwo jest do meczu. – Nie ma dzis meczu, dzis jest melodramat. – Melodramaty to ja mam codziennie z Toba. – […]

.

9 listopada 2005

- Dostalas kataru? – Bo otwierasz okno na noc. – Nie trzeba spac nago.. – Nie trzeba mnie rozbierac z koszulki. – Ona sama opada. – Nic samo sie nie robi! – Ja tam znam COS co samo decyduje o sobie. – Nooo i wlasnie TO rozbiera mnie z koszulki! – Eee.. TO nie ma […]


  • RSS